Wilczyn - Wrocław - Tyniec

Niedziela, 8 marca 2009 · Komentarze(0)
Dystans mega ;-) I nic dziwnego, bo dzisiejsza pogoda to istne przeciwieństwo wczorajszej.

Z Wilczyna do granic Wrocławia dojechałem tradycyjnie przez Golędzinów, Pęgów, Zajączków i Szewce. Na wysokości stacji kolejowej Wrocław Osobowice zaryzykowałem i odbiłem w Kaczeńcową. Opłaciło się - do Mostu Milenijnego dojechałem drogą o wiele bardziej przyjazną rowerzystom. Wyłączając może kostkę na samej Kaczeńcowej i wrażenia zapachowe na jej początku (pola irygacyjne). Na Klecinę dotarłem po wczorajszej trasie, stamtąd zaś z Trasy Przemyłowej pojechałem nowym dla mnie odcinkiem: przez Zabłocie, Cesarzowice, Gądów, Nową Wieś Wrocławską i polami do Tyńca.

Tutaj nastąpiłby koniec dzisiejszej trasy, gdyby nie to, że miejscowy sklep nie zna się na biznesie i nie sprzedawał dziś żadnych kwiatów, przez co musiałem gnać przez Domasław na Bielany i z powrotem. Ale nie narzekam - czego się nie robi dla kobiet! Tym, które zaglądają na bikeloga również życzę wszystkiego najlepszego :-)

Tyniec - Wrocław - Wilczyn

Sobota, 7 marca 2009 · Komentarze(0)
W odwiedziny do rodziny. Pod silny wiatr, w szarówce i mżawce.

trasa: Tyniec Mały - Bielany CH - Wrocław (Czekoladowa - Karmelkowa - Wiejska - Avicenny - Nowy Dwór - Kuźniki - Gądów Mały - Popowice - Millenijna - Osobowicka wały - Bałtycka - Obornicka - Świniary) - Szewce - Zajączków - Pęgów - Golędzinów - Wilczyn Leśny

po 12:00

Lotnisko Mirosławice

Piątek, 6 marca 2009 · Komentarze(0)
SPD czyni cuda. 1,5 godzinny trening udało się zrealizować w nieco ponad godzinę bez żadnej straty :)

Trasa: Tyniec Mały - DK35 (Małuszów - Gniechowice) - Zachowice - Czereńczyce - Mirosławice - DK35 - Gniechowice - Krzyżowice - Żerniki - Tyniec Mały

14:15 - 15:25
Nie lubię jeździć w tych godzinach, ale inaczej być nie mogło. Do za pięć jedenasta załatwiałem sprawy urzędowe w Legnicy (skarbówka, WORD), a o 16. mam zajęcia z angielskiego.

gm. Kobierzyce

Środa, 4 marca 2009 · Komentarze(0)
Trasa: Tyniec Mały - Domasław - DK8 - Bielany Wrocławskie - Ślęza (telecentrum Dialogu) - Bielany Wrocławskie (osiedle) - Domasław - pola - Tyniec Mały

Przełożony wtorkowy trening coś nie wyszedł. Za często ostatnio mi się to zdarza...

Z kuzynkiem

Wtorek, 3 marca 2009 · Komentarze(0)
Z 14-letnim kuzynem, który po raz pierwszy od niepamiętnych czasów wsiadł na rower. Pożyczyłem mu Krossa i pojechaliśmy na górkę saneczkową do Żernik uskuteczniać MTB ;) Tempo oczywiście pod młodego. Na Bs policzone tylko dojazdy.

Przez szarówkę, brak czasu i euforię związaną z otrzymaniem upragnionego wpisu na 2. semestr wtorkowego treningu nie było. Będzie jutro.

Kobierzyce

Poniedziałek, 2 marca 2009 · Komentarze(0)
Rekreacyjnie przed zachodem słońca. Odstresować się po dzisiejszym cyrku z wpłatomatem banku i przetestować nowe spodenki.

trasa: Tyniec Mały - Żerniki - Racławice - Królikowice - Kobierzyce - Chrzanów - Racławice - Żerniki - Tyniec Mały

wyjazd ok. 16:40

"W pół godziny na orbitę"

Sobota, 28 lutego 2009 · Komentarze(4)
Chociaż kilometrów nabiłem dziś niewiele, i to w dodatku na 2 raty (bacząc na pogodę, aż wstyd), czuję się niczym nowo narodzony ;) Dziś przesiadłem się na dale'a. Ogólnie lżejszy rower (nie licząc bidonu i pedałów 10,8 kg), bardziej odpowiednie na szosę opony, 9 biegów z tyłu i SPD wystarczyły, by mnie uszczęśliwić. Trochę głupio się czuję - średnia mnie nie zadowala, bo mam wrażenie że mogę kręcić szybciej ;)

trasa I: Tyniec Mały - DK35 - Małuszów - Strzeganowice - Małuszów - Krzyżowice - Bąki - Królikowice - Racławice Wlk - Żerniki Wrocł. - Tyniec Mały
13:00 - ~14:00
26.90 km / 01:03:47

trasa II: Tyniec Mały - Żerniki - Krzyżowice - Bąki - Owsianka - Bąki - Krzyżowice - Żerniki - Tyniec Mały
16:00 - ~16:50
20.51 km / 00:48:38

Ciekawostka z Krzyżowic: od rana (dziś 13:30 stanowiła dla mnie poranek) naprzeciwko miejscowego sklepu urzędowała grupa podstarzałych acid drinkers. Siedzieli (a później częściowo wylegiwali się) na trawniku przed sklepem co najmniej do 17. Przy moim pierwszym kółku wyglądali na z deka zdziwionych. Przy drugim (już ok. 17:00) osłabiona ilościowo ekipa uśmiechała się tylko życzliwie. Przy trzecim przypadkiem mijaliśmy się z innym bikerem. W chwili gdy się pozdrowiliśmy sprzed sklepu wybełkotano głośno coś o wyścigu pokoju ;p

Trening w cieniu Ślęży

Piątek, 27 lutego 2009 · Komentarze(0)
Piątkowy trening na podślężańskich asfaltach. Porywisty wschodni wiatr bardzo utrudniał jazdę.

Trasa: Tyniec Mały - Żerniki - Racławice Wlk - Królikowice - Wierzbice - Cieszyce - Rolantowice - Dobków - Damianowice - Solna - Pustków Żurawski - Wierzbice - Królikowice - Racławice Wlk - Tyniec Mały

11:30 - ~13:15

Przedwiośnie

Środa, 25 lutego 2009 · Komentarze(1)
4 stopnie na plusie, słońce coraz śmielej prześwitujące zza chmur, słaby, przyjemny wiatr, śnieg topniejący w oczach i czarne, "umyte" z piasku i brudu jezdnie. W takich właśnie warunkach wróciłem dziś z Legnicy do Tyńca (trasą standardową). Na co najmniej taką pogodę w lutym czekaliśmy od dawna, czyż nie?

A tak poza tym, wczoraj w nocy ruszyły zapisy na Fujifilm BikeMaraton 2009. Ci z nas, którzy wystartują we Wrocławiu mają gwarancję zachowania wybranego przez siebie nru startowego. I tym sposobem w przyszłym sezonie na trasie poznacie mnie po wdzięcznym numerku 676. Do zobaczenia ;)

[dopisane chwilę później] ironia losu - wczoraj wybrałem numer startowy 676, dziś stuknęło 676 km w 2008 roku...

11:00 - 13:45

Okolice Legnicy

Wtorek, 24 lutego 2009 · Komentarze(0)
Zaplanowałem sobie w ramach dzisiejszego treningu wyjazd na szosy Pogórza Kaczawskiego. Wyruszyłem z domu po 15, wyjeżdżając z miasta przez Tarninów i ul. Złotoryjską. Na przejeździe kolejowym za hutą pozdrowiliśmy się z innym trenującym kolarzem - fajnie, że Legnica docenia roztopy :) Przed autostradą tradycyjnie zjechałem na Wilczyce i Krotoszyce, dalej kierując się na Rzymówkę i Wysocko.

W obliczu gęstniejącej mgły nie ryzykowałem wyjazdu z Kozowa na drogi wojewódzkie, którymi zamierzałem dotrzeć do stacji w Jerzmanicach-Zdroju (a później wracać rowerem). Dlatego za Wysockiem zawróciłem i cofnąłem się do Krotoszyc, a dalej pojechałem na małą rundkę po okolicznych pagórkach. Na mojej trasie znalazły się Krajewo Górne, Winnica, Kozice i Babin. Szczególnie zadowolony jestem z Winnicy - jak rzadko kiedy, dziś udało mi się pokonać cały długi, brukowany podjazd na rowerze (15-17 km/h). W Legnicy widoczność była już mocno ograniczona. Szybko wróciłem do domu Nowodworską, obwodnicą, Jaworzyńską i ulicami Tarninowa.

15:10 - ~17:00