Krzyżowice

Poniedziałek, 20 października 2008 · Komentarze(0)
Po asfalcie do Krzyżowic i z powrotem, a na koniec z 5 km po tynieckich wertepach. Trochę szybciej niż zwykle ]:->

Zastanawia mnie przyczyna średniej - czyżby wpływ porannych marszobiegów? Ciekawe, jak to będzie, gdy od listopada przyjdzie realizować pełny plan treningowy ;-)

Jelcz-Laskowice

Sobota, 18 października 2008 · Komentarze(0)
Kategoria wycieczka
Jelcz-Laskowice


Wybrałem się dziś tam, gdzie zaledwie 21 lat temu powstało od podstaw miasto na potrzeby fabryki - i to nie byle jakiej - Jelczańskich Zakładów Samochodowych Produkujący ciężarówki i oparte o nie wozy bojowe oraz autobusy producent pewnie działał by do dziś, gdyby nie nierozważna polityka firmy prowadzona przez całe lata 90. przez S.Zasadę, przez co formalnie upadła najpierw produkcja ciężarówek, a kilka dni temu autobusów, dobijając tym samym gwóźdź do trumny firmy.



Nie mogłem się powstrzymać - jak widać - przed uwiecznieniem chociaż na kiepskich fotkach z komórki wielkiego jak pół dawnego "Poltegoru" biurowca, pustego do 1 piętra od kilku lat, a teraz bodajże w całości. Gdybym przyjechał tu rok temu, mógłbym przypiąć rower przy wejściu i zwiedzić w środku muzeum JZS. Dziś jednak i tak mam szczęście. Są bowiem plany, by i ten symbol minionej epoki zmieść z powierzchni ziemii. Po prostu, nie ma komu w 15 000. miasteczku utrzymywać wielkiego i energochłonnego wieżowca. Fotek fabryki (tajniackich, rzecz jasna, co by się nie kłócić z ochroną) nie zrobiłem z prostej przyczyny - jak to w peerelowskim zakładzie strategicznym hale, nie dość że otoczone betonowym płotem, zakamuflowane są sporym pasem zielenii.

Dziś wśród wielu obiektów rosną już wielkie,dzikie krzaki. Plac odbiorczy przed fabryką pusty, szyby w budynku dawnego biura konstrukcyjnego powybijane... O resztę terenu zakładu - a częściowo i mieszkańców Jelcza pracujących dawniej w fabryce - nie ma się co martwić. Na teren JZS i okolicznych miejscowości ściągnięto m.in. Faurecię, Toyotę i kilkunastu innych producentów z branży, którzy docenili dostępność kadry. A krajowe tradycje motoryzacyjne? Może tylko ciężarówek żal. Porządne autobusy dziś wypuszcza w świat (dosłownie) w niemałych ilościach usamodzielniony Neoplan Polska, czyli podpoznańskie zakłady Solaris Bus. Kapitał w stu procentach polski. I obywa się przy tym bez jedenastopiętrowca, czy zakładu na pół miasta (i miasta dla zakładu).

Trasa w skrócie: Tyniec - Domasław - Żórawina - Wojkowice - Oława - Stary Otok - Jelcz-Laskowice - Czernica - Kamieniec Wroc. - Wrocław (Strachowice - Sępolno - "Grunwald" - centrum - Krzyki - Partynice)- Ślęża - Bielany - Domasław - Tyniec

Kobierzyce

Środa, 15 października 2008 · Komentarze(2)
Tyniec Mały - Żerniki Małe - Racławice Wielkie - Chrzanów - Kobierzyce (park) tam i z powrotem. Ponownie krótko i szybko. Tym razem już z licznikiem, który przyjechał wraz ze mną porannym pociągiem z Legnicy.

A skoro o liczniku mowa - stuknęło dziś moje tegoroczne 6000 km, czyli jeden z celów, jakie postawiłem sobie na 2008 r. Do końca grudnia pozostał jeszcze jeden - odwiedzenie na rowerze wszystkich miast dawnego województwa legnickiego. Formalnie pozostały mi już tylko Przemków i Głogów (co może się złożyć na jedną trasę ok. 200 km), poza tym nieformalnie - z dawnych miast, dziś pozbawionych praw miejskich - Chobienia i Rudna.

Przynajmniej na razie planów "ilościowych" na 2009 r. nie robię. Na pewno za to zamiast w ilość, trzeba będzie iść w jakość. Połowa października to dobry czas, by poważnie pomyśleć nad tym, jak to zrealizować. I co najważniejsze, jak przekształcić to myślenie w czyn.

Wilczyn - Wrocław - Tyniec Mały

Niedziela, 12 października 2008 · Komentarze(0)
Powrót do Tyńca przez Wrocław. W zasadzie trasa ta sama, z zamianą skrótu Lipską we Wrocławiu (potworna kostka!) na przejazd całą Obornicką i Osobowicką.

trasa: Wilczyn - Golędzinów - Pęgów - Zajączków - Szewce - Wrocław (Pełczyńska - [Obornicka -> Bałtycka -> Osobowicka / wczoraj Lipska <- Osobowicka] - Most Milenijny - tzw. obwodnica śródmiejska - Grabiszyńska - Solskiego - Karmelkowa - Czekoladowa) - CH Bielany - Tyniec

Tyniec Mały - Wrocław - Wilczyn

Sobota, 11 października 2008 · Komentarze(0)
Kategoria dojazd
Z Tyńca Małego do Wilczyna przez Wrocław, czyli w odwiedziny do rodziny (:

Aparat skończył niedawno żywot, fotografować telefonem nienawidzę, obróbka grafiki na laptopie - masakra. Tylko jak tu oprzeć się uwiecznieniu barw tegorocznej jesieni...

Sobótka

Piątek, 10 października 2008 · Komentarze(0)
Wybrałem się dziś pod Ślężę, a konkretniej do Sobótki i z powrotem, zahaczając o zbiornik wodny w Mietkowie. Nie była to tyle wycieczka, co szybki rekonesans wyjazdu w kierunku Jaworzyny Śl., Świdnicy itd.

trasa: Tyniec - Żerniki - Krzyżowice - Gniechowice - Zachowice - Kamionna - Piława - Milin - Mietków - zbiornik Mietków (wieś Bożygniew) - Maniów - Tworzyjanów - Garncarsko - Sobótka Zachodnia - Sobótka - Rogów Sobocki - Michałowice ( :D ) - Stary Zamek - Ręków - Solina - Żurawice - Krzyżowice - Żerniki - Tyniec Mały

Krzyżowice

Czwartek, 9 października 2008 · Komentarze(0)
Tyniec Mały - Żerniki - Krzyżowice i z powrotem.

Kolejny sprinterski dystans :/ W weekend, o ile pogoda pozwoli, obiecuję sobie coś dużo dłuższego.

Gm. Kobierzyce

Środa, 8 października 2008 · Komentarze(0)
Tyniec Mały - Żerniki Małe - Racławice Wielkie - Chrzanów - Kobierzyce (stacja)
tam i z powrotem

Powrót do Wrocławia (z PKP)

Poniedziałek, 6 października 2008 · Komentarze(0)
Kategoria dojazd
Tragedyja. Po 5 rano goniąc na pociąg odkryłem, że w czeluściach własnego pokoju w Legnicy zgubiłem gdzieś licznik :| Nie miałem innego wyjścia niż jechać bez niego (czas gonił) więc na najbliższy tydzień zostają stoper w komórce i GoogleMaps.

trasa:
Legnica -> PKP Legnica (6:05)
PKP Wrocław Nowy Dwór (7:13) -> Żernicka, Chociebuska, Klecińska, Grabiszyńska, Karmelkowa, Czekoladowa, Bielany Wrocławskie centrum handlowe, Tyniec Mały

Lasek Złotoryjski +park

Niedziela, 5 października 2008 · Komentarze(0)
Z parku do lasku, z lasku do parku, z parku do lasku i tak przez dwie godziny.
Górka opanowana ze wszystkich stron - grunt, to dobrać dobre przełożenia w odpowiednim czasie.

I na tym koniec pierwszego weekendu w Legnicy w roli przyjezdnego. Jutro przed 6 rano czas wracać na całe 5 dni do świata Smitha, Hayeka, Misesa, Keynesa, Friedmana...