Legnica - Tyniec

Sobota, 24 stycznia 2009 · Komentarze(0)
Pierwszy raz w 2009 r. z Legnicy pod Wrocław :)

Nieco za słaby i za krótki planowy trening i wywóz Krossa z Legnicy w jednym, przy niemal wiosennej pogodzie i rytmach Róż Europy i Maanamu pod kaskiem :-) Od domu do Kątów Wrocławskich jechałem standardowo (czyli tak). W Kątach urządziłem sobie krótki postój na napicie się ciepłej (a właściwie letniej) herbaty z termosu i po chwili ruszyłem dalej nową trasą:

Sośnica - Różaniec - Strzeganowice - Małuszów - DK35 - Tyniec Mały

Kilometraż praktycznie taki sam, za to przyzwoita asfaltowa droga o niebo lepsza od trasy wzdłuż LG Electronics, głównie pod względem bezpieczeństwa i przyjemności z jazdy - aut tyle co nic. Natężeniem ruchu i stanem podobna do wielu w podlegnickiej gminie Krotoszyce.

A na bikelogu, jak widać, zmiany. Trzeba było ujarzmić i doprowadzić do porządku nieco nadmiernie rozbudowany szablon. Może pod koniec sesji, czyli około 9 lutego (nie licząc możliwej - odpukać - poprawki z matmy) zmienię jeszcze górny banner.

Gm. Krotoszyce

Sobota, 17 stycznia 2009 · Komentarze(0)
Przejażdżka po dość przyzwoicie odśnieżonych asfaltach gminy Krotoszyce.

trasa: Legnica park - Jaworzyńska - Nowodworska - Babin - Kozice - Winnica - Sichówek - Krajów - Krotoszyce - Wilczyce - Dunino - DW364 - Legnica Złotoryjska - Tarninów - dom

Legnica

Wtorek, 13 stycznia 2009 · Komentarze(0)
Po Legnicy podwójnie. Najpierw na trasie:

BYDGOSKA - Lubińska - Poznańska - Struga - Poznańska - Głogowska - Garncarska - Słubicka - Bagienna - Głogowska - jakaś nad Czarną (tam zawracanie garażem) - Głogowska koło mostu zawracanie na ulicy - Krasickiego - Prusa - Łokietka (parkowanie) - Głogowska - Skłodowskiej - Piastowska - Chojnowska - Gwarna - Muzealna - Wojska Polskiego - Rataja - Kościuszki - Grunwaldzka - Plac Łużycki - Złotoryjska - Rondo UE - Złotoryjska - Dziennikarska - Chojnowska - Jagiellońska - Senatorska - Emilii Plater - Ściegiennego - Skłodowskiej - Łokietka - Głogowska - Prusa - Leszczyńska - BYDGOSKA

czyli "czilautowa" jazda egzaminacyjną eLką. Bardzo przyjemnie i spokojnie, bo już na placu wiedziałem, że wynik będzie negatywny :P Oblałem łuk, przy każdej próbie zatrzymując auto kilka cm za wcześnie przed kopertą. Ironia losu - ani jednego strąconego pachołka, przejechanej linii, ślicznie zaliczona górka i - tu zdziwienie - bezbłędnie zaliczone miasto (z parkowaniem przodem). Zemścił się na mnie brak dodatkowych jazd (a ostatnio auto prowadziłem we wrześniu). I szczerze mówiąc stąd to luzackie podejście. Wiedziałem, że nie zdam. Żebym tylko wiedział, że miasto pójdzie tak dobrze ]:->

Nic, świat się nie zawalił, w końcu mam jeszcze rower :D I rowerem właśnie wyjechałem po 14 na miejską trasę:

Dom - park - Lasek Złotoryjski - os. Asnyka - Tarninów - park - os. Kopernika - park - dom

w statystyce oczywiście tylko jedynie słuszny pojazd ;-)

Park Miejski

Niedziela, 11 stycznia 2009 · Komentarze(0)
Ponad 7 dni bez roweru to zdecydowanie za długo. Skoro więc mgła opadła, wyszło słońce, a temperatura na dworze zbliżyła się do zera, nie mogłem nie wybrać się chociaż do legnickiego parku. Ludzi - jak zwykle w niedzielne popołudnie - mnóstwo. Tym razem jednak spotkałem nawet trzech rowerzystów.

Po przewietrzeniu się i chwili przed komputerem czas posiedzieć nad notatkami. Zbliża się wszak tydzień zaliczeń... Poniedziałek - nauka o przedsiębiorstwie, czwartek - nauka o polityce (przedtermin :D), matematyka (z ł o !!!) i historia gospodarcza, piątek - test kwalifikacyjny z angielskiego. Gdy będzie po wszystkim, trzeba będzie to odreagować. Także do soboty zima musi odejść ;-)

ps. Mój oryginalny szablon wraz ze zniknięciem serwera z plikiem css poszedł w niepamięć. Z braku czasu na kreatywność wracam na jakiś czas do standardu.

Legnica: miasto + lasek

Sobota, 3 stycznia 2009 · Komentarze(1)
Rekreacyjnie po Legnicy

Przez wczorajszą śnieżycę nie miałem za bardzo jak wrócić do Wrocławia z rowerem, a w efekcie nie mogłem pojechać na klubowe otwarcie sezonu :-( Nie zmarnowałem jednak pięknej zimowej soboty - Kross wyruszył na legnickie szlaki. Przepis na udaną wycieczkę był prosty - jak najwięcej po ubitym śniegu, jak najmniej po piasku, soli i pośniegowej brei.

Obrzeżami pełnego spacerowiczów parku ruszyłem w kierunku mostu Bielańskiego. Za kładką skręciłem w prawo i Wałami Jaworzyńskimi dojechałem do obwodnicy zachodniej. Barierki między jezdniami nie pozwalają na dalszy przejazd prosto, musiałem więc dojechać przez skrzyżowanie przy szkole rolniczej. Szczęśliwym trafem na ścieżko-chodnikach ani śladu błota.

Po kilkuset metrach w kierunku centrum i przeprawie na drugi brzeg Kaczawy wjechałem do strefy ochronnej Huty Miedzi Legnica...


...której drogami dojechałem do Ronda UE, a stamtąd do Lasku Złotoryjskiego. Na ścieżce rowerowej od ronda do przystanku MPK dobry znak - ślady opon MTB. Czyli Legnica nie próżnuje ;-)

Początkowo miałem zamiar wjechać ul. Ceglaną. Od zamiaru odwiódł mnie złocisty pył rozsypany na odśnieżonym asfalcie. To było zresztą do przewidzenia, w końcu naprzeciw schroniska dla zwierząt, do którego prowadzi ta droga jest baza Zarządu Dróg Miejskich. Na szczęście wjazdu od ul. Zdrowia nie naruszono, co widać na załączonym obrazku:


Po kilku kółeczkach po zachodniej części lasku przeniosłem się na drugą stronę ul.Złotoryjskiej. Zarówno z jednej, jak i z drugiej strony mijałem kilkunastu małych saneczkarzy, a nieopodal Glinek także pojedynczych narciarzy biegowych i amatorów nordic walkingu. Aż miło popatrzeć, ilu "rodaków" spędza sobotnie południe na sportowo :-)

Do parku wróciłem swoim ulubionym łącznikiem lasek-park wzdłuż ładnie zamarzniętej Młynówki

oraz Wałami Krasickiego, gdzie z kolei mijałem biegaczy i prawdziwy tłum dziatwy (i częstokroć rodzicami) oblegający górkę saneczkową.

Pod koniec przejażdżki, odwiedziłem jeszcze Stare Miasto, gdzie obok starych zamkowych...


... i kościelnych wież wznosi się gmach przyszłego kina Helios.


Legnica da się lubić :-) Szkoda, że już niebawem czas wracać do Wrocławia.

Legnica

Czwartek, 1 stycznia 2009 · Komentarze(0)
2009 r. wypadało przywitać na rowerowo. Dzisiaj w pojedynkę i nieoficjalnie, bo oficjalnie z teamem mamy zamiar witać sezon w sobotę, 3 stycznia. Po 16:00 wybrałem się więc na przejażdżkę przez oszronione alejki legnickiego parku, oblodzoną kładkę nad Kaczawą i wyjątkowo pustą ul. Fabryczną na osiedle Kopernika. Powrót prawie tą samą drogą.

Z nowym rokiem przeprosiłem się z liczydłem kilometrów w terenie. Nie są to specjalnie dokładne dane (np. dziś na podstawie Google Maps), ale bądź co bądź zawsze to dodatkowy wskaźnik, na który przyjemnie będzie popatrzeć pod koniec roku.

Rowerowego nowego roku!

Środa, 31 grudnia 2008 · Komentarze(3)
Dzisiejsza jazda symboliczna: park - lasek - centrum - os. Kopernika park. W ostatni dzień roku pocieszyłem się swoim miastem.

A poza tym, czas najwyższy na
Bilans sezonu 2008:


+ Niezliczona ;) ilość nowych miejsc zdobytych na rowerze;
+ 121 procent normy - 7272 z planowanych 6000 km przeminęło z wiatrem;
+ 7 wyjazdów po 100 km (i trochę więcej);
+ 4 imprezy rowerowe: dwie rekreacyjne wycieczki z OSiR, jeden mini maraton 13.09 w Białym Kościele, a do tego legnickie obchody "Dnia bez samochodu" ;-)
+ Wyjazd-rekord z Wojtkiem dokładnie w połowie roku: za jednym zamachem Lubiąż, Wołów, Malczyce, Środa Śląska, Jawor i prawie 180 km na licznikach;
+ Dołączenie do wrocławskiego MTB Votum Team'u.

Ponadto zmiany w sprzęcie i wyposażeniu: na koniec lipca nowy rower, w sierpniu oświetlenie, we wrześniu kask, w październiku i listopadzie strój na zimę i pulsometr.

Są i minusy:
- Nie udało się zdobyć w ciągu roku wszystkich miast dawnego województwa legnickiego. Głogów, Przemków, Rudna i Chobienia czekają na przyszły rok;
- Podobnie, nie udało się zaliczyć Pilchowic. Pozornie prosty wyjazd najpierw przekładał się kilka razy, później przerwało go głupie przebicie dętki... za rok musi być lepiej.
- Ambitny projekt "Legnica - Borne Sulinowo" połączony z wczasami najpewniej odłożę aż do 2010 r.
- Lenistwo! Byłoby czternaście "setek", gdybym po kilku wyjazdach dokręcił kilka kilometrów;

Plany na 2009? Przede wszystkim "Więcej Sudetów, mniej Lubina!", więcej ciekawych tras, więcej przyjemności z jazdy i zaliczenie letniej przygody z maratonami. Od marca dojazdy rowerem na uczelnię, o ile uda się zdobyć osobny sprzęt do dojazdów (starszy treking albo... szosa). Kilometry? Niech będzie 7500. Zobaczymy, czy pozwoli na to czas i chęci.







Rowerowego nowego roku!

Krajewo Górne

Wtorek, 30 grudnia 2008 · Komentarze(1)
Krajewo Górne

Punktualnie o 13:00 wyjechałem z parku przez Nowodworską, Babin, Kozice, Janowice Duże i Krajów do Krajewa Górnego.

Malownicze górki dookoła wsi składającej się z zaledwie kilku starych domów, której nie ma nawet na mapach (w sieci ani na większości papierowych) co roku przecina coraz więcej asfaltowych dróg transportu rolniczego. Dziś poznałem dwa najnowsze dojazdy, powstałe pod koniec wakacji: "obwodnicę" okrążającą pole za wioską oraz drogę łączącą inną dojazdówkę z Krajewa ("dolnego") do Łaźnik z szosą Krotoszyce - Męcinka. Obydwie składają się w większości z podjazdów i zjazdów, niekiedy ostrych. Dwa najdłuższe mają po 600 metrów długości.

Powrót przez Krotoszyce, Wilczyce, DW364, Lasek Złotoryjski, os. Asnyka i Tarninów. W Pawłowicach Małych przez przejazd jechał pociąg osobowy do Jerzmanic. Frekwencja powalająca - 8 osób w środku. Prędkość również - 20 km/h...

Legnica po zmroku

Poniedziałek, 29 grudnia 2008 · Komentarze(0)
Popadam w rutynę. Z parku przez Bielańską, Okrężną i Radosną do Parku Bielańskiego. Stamtąd ze wschodu na zachód miasta: Piłsudskiego - Fabryczną - wałami - przez park - Oświęcimską - Tatarską - Grunwaldzką - Asnyka - Marynarską - Lotniczą (przed halę OSiRu). Następnie powrót podobną drogą na kilkunastominutowy epilog po parku.

ok. 18:30-19:30

Lasek Złotoryjski + miasto

Niedziela, 28 grudnia 2008 · Komentarze(0)
A jednak się kręci... rowerami po zimowej Legnicy. Podczas dzisiejszego śmigania najpierw spostrzegłem w parku posiadacza czarno-żółtego Gianta krążącego po niecce fontann przy al.Wodnej, później zaś minąłem się na ścieżce na Piłsudskiego ze swoim byłym wuefistą z liceum :) Poza tym na trasie nikogo, co zważając na porę (wyjazd 15:20) i -8*C mrozu specjalnie mnie nie dziwi.

dzisiejsza trasa: dom - park - [Lasek Złotoryjski 30 min] - os.Asnyka - Tarninów - [Park Miejski 20 min] - Fabryczna - Pilsudskiego (do wiaduktu i z powrotem) - Rzeczypospolitej - Bielańska - park - dom

I jeszcze odnośnie Lasku Złotoryjskiego. wygląda na to, że długo nie pokazywały się tu stada cyklomaniaków - posiadacze piesków panoszą się w pobliżu radzieckiego szpitala jak u siebie!