Odwrotność trasy z 13.04 z pominięciem centrum (start w parku). Drobna zmiana na odcinku obwodnica-zajezdnia, zamiast terenami pod nowy cmentarz jechałem ścieżką nad obwodnicą (V z górki - 48,9 km/h).
* W drodze ze szkoły unicestwiłem licznik. Denat przeżył ok. 2500 km, wypadek na początku września, zjazd z Kapeli, a nie przeżył rutynowej jazdy. Bywa.
* Nie dostałem w bibliotece książki potrzebnej do prezentacji maturalnej, którą zamówiłem przed weekendem. Aby nie było, że co to ma wspólnego z rowerem - całe 2 km na darmo.
* Nowozakupiony następca dzisiejszego denata nie dał się dobrze wyregulować.
* Coś dawno żadna dętka ni opona nie szła. Do czasu - przy powtórce wczorajszej trasy z kumplem z przednim ogumieniem bezdętkowym znalazłem się na środku nieużytków nad obwodnicą.
* Na Chojnowskiej rozpieprzył się autobus. Blachę prasową oczywiście wziąłem, za to aparatu oczywiście nie - zero szans na podesłanie notki ze zdarzenia naczelnemu ;]
* Najlepsze na koniec - gdyby ukradli mojego złoma, pewnie przepadłby jak kamień w wodę - o stróżach prawa zapomnieć. Tymczasem milicjantów wzięło na uświadamianie mnie na Nowym Świecie, że jadąc swoim pojazdem zasługuję na kwit na 200 zł z tytułu spowodowania zagrożenia w ruchu lądowym (czy jakoś tak). Po jęczeniu oddali dowód, dołączając sakramentalne "dziś tylko pouczenie"
W statystyce tylko dom - park - szkoła - park - dom. Czas orientacyjny, odległość ze wcześniejszego wpisu.
Spontaniczna, a mimo wszystko bardzo zadowalająca trasa :-) Cały czas zielono, kilka ciekawych zjazdów, trasa widokowa... Od domu przez centrum, Złotoryjską i Lotniczą, a dalej gruntami planowanego cmentarza, zlikwidowaną wsią Białka, Laskiem Złotoryjskim, wzdłuż Młynówki, Parkiem Miejskim, Aleją Platanową i wzgórzem zamkowym do centrum, a stamtąd do domu.
Później zaś po 20. na dworzec i z powrotem.
Max - 50,7 km/h w zachodniej części Lasku Złotoryjskiego.
Rano do szkoły i z powrotem przez miasto. Pod wieczór zaś rajd przez park, Bielany, lotnisko, Bartoszów, Piekary i Kopernik. Pzdr dla wyścigowca z Piłsudskiego ;-)
kol(ej)arz ;-))
2007 - powrót na rower po 15 latach przerwy.
2008 - pierwszy wyścig, dołączenie do MTB Votum Team Wrocław
2009 - 7 Bike Maratonów na koncie, maraton w Lubinie, no i ukończona na 11 miejscu etapówka :)
2010 - sezon przerwała nieoczekiwana zmiana sytuacji życiowej i dość absorbująca praca. Koniec ścigania
2011 - mała stabilizacja i powrót na rower, pierwszy wyścig po przerwie
2012 - rok "turystyczny", na początku oczekiwana zmiana miejsca pracy, na końcu - równie oczekiwane przeniesienie służbowe i przeprowadzka do Kłodzka :)
2013 - "zadomowienie" w Kotlinie Kłodzkiej, parę ciekawych wycieczek
2014 - rok praktycznie bez roweru
2015 - powrót już chyba na dobre do Wrocławia, kolejny powrót na rower!
Bikestats towarzyszy mnie od pierwszej "współczesnej" jazdy 22.07.2007.
pole rażenia: http://zaliczgmine.pl/users/view/1102