Dziesięć powodów, dla których dzisiejszy wyjazd był inny niż wszystkie moje dotychczasowe:
1. Pierwszy tak krótki zaplanowany wyjazd - jazda testowa.
2. Pierwszy wyjazd ok. 21 (dokładnie 20:55 - 21:15) w prawdziwym terenie niezabudowanym (czyli wyjmując zamiejski odcinek legnickiej obwodnicy).
3. Pierwszy wyjazd z zaliczeniem nieoświetlonego odcinka między dwiema wioskami (Tyniec - Domasław - Tyniec). Dla mieszczucha niezły challenge (byle do 1 razu). Lampki zdają egzamin.
4. Pierwszy wyjazd z pulsometrem. PC-15 daje radę.
5. Pierwszy wyjazd w prawie skompletowanym kolarskim "umundurowaniu". Prawie, bo do szczęścia brakuje jeszcze tylko SPD. Jeszcze.
6. Pierwszy powrót z wyjazdu (dla odmiany), po którym pies własnego wujostwa mnie nie rozpoznał i naprawdę niewiele brakowało, a zostałbym unicestwiony przez bestię w postaci teriera-miniaturki ^^ Przyczyna - patrz punkt 5.
7. Pierwszy wyjazd ze spisaniem nie tylko stanu licznika na niniejsze ustrojstwo, ale i danych z pulsometru do excelowskiego arkusza pt. "dziennik treningowy".
8. Pierwszy wyjazd po okresie roztrenowania. Miał być spokojny miesiąc, a skończyło się na 1 tygodniu z jednogodzinnymi spacerkami zamiast roweru,
9. Pierwszy wyjazd przed jutrzejszym treningiem z teamem, do którego przystąpiłem i z którym, jak wszystko wskazuje, ruszam na BM 2009.
10. Pierwszy wyjazd, za który należy mi się opierdziel, bo poniedziałek w planie mam odpoczywać.
Ad 10. odnośnie tego odpoczynku - każdy się zgodzi, że co za dużo, to niezdrowo. Prawda? ;-)
ICM - wróć... ===== meteogramy wróciły, tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać :P Legnica: http://new.meteo.pl/php/meteorogram_id_coamps.php?ntype=2n&id=982 lub krócej http://tnij.org/pogleg
Franek - jeszcze raz dzięki za podpowiedź via gg :)
===== Gdyby Pogodynka nie kłamała, pojechałbym z Legnicy do Tyńca rowerem. A tak, pozostał tradycyjny transfer z wykorzystaniem PKP.
Dziś o tyle ciekawiej, że w pociągu z Görlitz do Wrocławia pojawił się nie tylko przedział, a cały specjalny wagon na jednoślady. Oby jak najwięcej takich po 14 grudnia, zwłaszcza, że jak wynika z przecieków nowego rozkładu przybędzie nam sporo ciekawych bezpośrednich połączeń.
trasa: Legnica: dom - PKP Wrocław: PKP Nowy Dwór - Rogowska - Mińska - "trasa przemysłowa" - CH Bielany - Tyniec Mł.
Niedobry ze mnie student ;p Odpuściłem sobie jedyny dzisiejszy wykład (nauka o przedsiębiorstwie), przez co weekend w Legnicy przedłuża mi się o 2 dni - gdyż co drugi wtorek mam planowo wolny. Dzień spędziłem na załatwianiu różnistych formalności, niektórych nawet związanych z rowerowaniem (czytaj: załatwienie stosu skierowań na badania), więc chociaż wieczorem wypadało ruszyć na małą przejażdżkę.
Chętnych do towarzystwa, mimo namawiania i półgodzinnego wywieszenia stosownego opisu na gg nie było, delektowałem się więc w pojedynkę klimatyczną szybką przejażdżką pogrążoną w ciemnościach i mgle ścieżką wzdłuż legnickiej obwodnicy (i nie tylko).
kol(ej)arz ;-))
2007 - powrót na rower po 15 latach przerwy.
2008 - pierwszy wyścig, dołączenie do MTB Votum Team Wrocław
2009 - 7 Bike Maratonów na koncie, maraton w Lubinie, no i ukończona na 11 miejscu etapówka :)
2010 - sezon przerwała nieoczekiwana zmiana sytuacji życiowej i dość absorbująca praca. Koniec ścigania
2011 - mała stabilizacja i powrót na rower, pierwszy wyścig po przerwie
2012 - rok "turystyczny", na początku oczekiwana zmiana miejsca pracy, na końcu - równie oczekiwane przeniesienie służbowe i przeprowadzka do Kłodzka :)
2013 - "zadomowienie" w Kotlinie Kłodzkiej, parę ciekawych wycieczek
2014 - rok praktycznie bez roweru
2015 - powrót już chyba na dobre do Wrocławia, kolejny powrót na rower!
Bikestats towarzyszy mnie od pierwszej "współczesnej" jazdy 22.07.2007.
pole rażenia: http://zaliczgmine.pl/users/view/1102